menu
język / language
Wydarzenia/Events
Partnerzy/Partners
Media/Press
Aktywnie w AEGEE 2001/04-2006/04 (obecnie tylko jako trener). Wstąpiłem do AEGEE, bo chciałem coś zrobić, a nie tylko jeździć na uczelnie w celu bliżej nie określonym :) . Na początku spodobało mi się to co AEGEE robiło, że dawało tyle możliwości.
Zaczynałem skromnie, między innymi od pilnowania sali gimnastycznej podczas Interinfo 2001. Potem z każdą chwilą podejmowałem się coraz bardziej ambitnych zadań. Byłem koordynatorem SAD-u, pomagałem w różnych projektach. W październiku 2002 zostałem HR-em , a pół roku potem p.o. prezydenta. Bycie HR-em strasznie mi odpowiadało, z powodu mojego charakteru i natury. Natomiast pełnienie funkcji p.o. prezydenta przez pół roku uważam za porażkę, gdyż nie udało mi się osiągnąć tego czego chciałem. Z drugiej strony nauczyło mnie to wiele o sobie! Był to ciężki okres, który pozwolił mi rozwinąć się i podjąć się nowych wyzwań. Rok 2003 to rok przełomowy dla mnie.Zacząłem udzielać się coraz więcej w organizacji, a także uczestniczyłem w dwóch bardzo ważnych szkoleniach tj. T4T , a także Negobrzycko. Rok 2004 to rok odkrycia moich zdolności FRowych. Zaczęło się niewinnie. Chciałem się trochę podszkolić, więc wymyśliłem, że w trakcie TOSTa można zrobić parę szkoleń i zacząłem szukać i pieniędzy i szkoleń. I udało się. Potem było już tylko lepiej. I tak właśnie zaczęła się moja kariera w FR. Od tej chwili przez następny rok zajmowałem się FRem przy każdym projekcie. W wyniku tych doświadczeń stworzono FR School. Było to 3-dniowe szkolenie z FR w warunkach polskich. Podjęto wszystkie najważniejsze tematy związane z pozyskiwaniem funduszy. I z tym właśnie wydarzeniem skończyła się moja aktywna rola w AEGEE. Zacząłem być głównie trenerem zapraszanym na LTC. A takie podróżowanie bardzo mi sie podoba. Mogę dzięki temu poznać mnóstwo interesujących i ciekawych ludzi.
W czasie mojej działalności byłem na 7 Regmetach, 3 konferencjach, T4T, paru szkoleniach, PM w Wrocławiu, Agorze w Turynie i jeszcze parę mniejszych i pomniejszych projektów.
Działalność w AEGEE pozwoliła rozwinąć moją osobę. Nauczyłem się wiele: głównie to kooperacja z innymi ludźmi, zarządzanie projektem, negocjacje. Pewność siebie i wiedza czego się chce to już efekty uboczne powyższych nauk.
Rady? Korzystajcie, bierzcie ile możecie i nie poddawajcie się szybko. Warto walczyć o swoje.
Kontakt
Członkiem AEGEE-Gliwice nie zostałem w lutym 2003, na pewno wtedy zacząłem swoją przygodę z AEGEE jednak
pamiętam, że przydzielono mi zadania i odesłano na miesiąc próbny. Najśmieszniejsze jest to, że zadanie które otrzymałem tzn. „podłączenie biura AEGEE-Gliwice do Internetu w jakikolwiek sposób” zrealizowałem dopiero blisko rok później, niestety problemy administracyjne przerosły nawet takiego idealistę jak ja. Mimo to po miesiącu odbyła sie moja rozmowa kwalifikacyjna, którą jak wszyscy wtedy przeszedłem pozytywnie, jeszcze tylko składka + legitymacja i świat AEGEE stanął przede mną otworem.
Po kilku miesiącach pracy i współpracy przy projektach AEGEE-Gliwice zgłosiłem się do koordynowania trzeciego już, jak się później okazało, Regional Meeting w Gliwicach. W międzyczasie przygotowania i wyjazd na Travel SU w lipcu. Czas po wakacjach przyniósł mi dużo uciechy. W październiku zostałem prezydentem AEGEE Gliwice, funkcję tę sprawowałem dumnie przez rok z mniejszymi i większymi problemami jak to w AEGEE. Dokładnie miesiąc później odbył się pierwszy koordynowany przeze mnie projekt RM 2003, który jak zapewniano mnie w koło
zakończył sie sukcesem mimo drobnych niedociągnięć.
cdn.
Wydarzenia, w których uczestniczyłem
Szkolenia przeprowadzone w Gliwicach
Funkcje, które sprawowałem
Dobre rady :]
Kontakt
W pewnym momencie mojego uczelnianego życia doszedłem do wniosku, że studiowanie wcale nie zajmuje wiele czasu (raptem dwa miesiące w roku), jakoś trzeba więc tą nadwyżkę wykorzystać. W ten sposób na skutek skomplikowanego ciągu wydarzeń trafiłem do AEGEE-Gliwice. Był rok 2004. Wkrótce dzięki ludziom, którzy w tym czasie tworzyli Naszą antenę okazało się, że był to najlepszy wybór jakiego mogłem dokonać. Ponieważ w tym czasie osoba HR-a praktycznie nie istniała udało mi się przekonać wszystkich których trzeba było, że mam konkretną wizję odbudowania tej funkcji i chciałbym ją zrealizować. W ten oto sposób zostałem HR-em. Chodzą takie słuchy, że podobno nieźle mi to wyszło J. Po ponad roku działalności jako HR postanowiliśmy wspólnie z ówczesnym zarządem podjąć próbę uporządkowania wszystkich prowadzonych przez AEGEE-Gliwice projektów – w ten sposób zostałem Project Managerem. Niestety w wyniku wyjazdu z Polski nie udało mi się doprowadzić tej funkcji do końca tak jak zamierzałem, mam jednak nadzieję, że odżyje ona w nowym statucie naszej Anteny.
W trakcie swojej działalności w AEGEE byłem koordynatorem kilku projektów, z których osobiście – jako współrodzic pomysłu - za najważniejszy uważam pierwszą edycję reAnimacji w 2005 roku (gdzie dla ścisłości byłem koordynatorem artystycznym całego przedsięwzięcia). Oprócz tego koordynowałem min. TOSTa 2005, LTC w styczniu 2006, współpracowałem przy organizacji Spring AGORY 2006 w Warszawie. Od prawie roku jestem także członkiem AEGEE TV. Ze względu na specyfikę AEGEE zawsze uważałem, że najważniejszą rzeczą jest przepływ informacji i przekazywanie wiedzy młodszym pokoleniom Aeżaków bo tylko w ten sposób mogę mieć nadzieję, że za 10 czy 15 lat AEGEE-Gliwice nadal będzie istnieć i być może ktoś zaprosi mnie wtedy na jakąś Aeżową wigilię. Z tego też względu zająłem się także prowadzeniem szkoleń. Prowadziłem między innymi szkolenia z zakresu HR dla naszej anteny oraz dla AEGEE-Kraków, szkolenie ATV oraz kilka pomniejszych. W tym też zakresie chciałbym nadal pracować dla AEGEE w przyszłości.
AEGEE jest dla mnie miejscem gdzie zrealizowałem wiele swoich pomysłów i ambicji, poznałem wielu fantastycznych ludzi, stało się bardzo ważną i cenną częścią mojego życia. Życzę Wam wszystkim abyście wy także znaleźli w AEGEE swoje miejsce i byli dumni z tego co tworzycie. Razem dotkniemy gwiazd.